Etykiety

sobota, 30 kwietnia 2016

Relacje damsko-męskie

                        Relacji damsko-męskich jest wiele rodzajów. Może być to przyjaźń, związek itp. Ludzie sami budują te relacje, która często zmienia się pod wpływem czasu i innych czynników.
Czasem wydaje nam się, że kogoś znamy, że jest dokładnie taki, jak chcemy... i nagle jedna sytuacja wszystko zmienia.

                         Ktoś kiedyś napisał, że człowieka trzeba poznać w trzech momentach:

1. Pod wpływem alkoholu- pewnie dlatego, że alkohol rozwiązuje język,

2. W towarzystwie- to dla mnie oczywiste, bo tylko tak można zobaczyć jak zachowuje się na co dzień,

3. Na osobności.

                  Ale czy to wystarcza? Nie wiem.  Życie niesie wiele niespodzianek. Nikt nie wie co nas czeka jutro, z czym przyjdzie nam się zmierzyć. Czy osobie której ufamy można być pewnym tak na 100%.

                   I teraz przyznam się z ręką na sercu, że ja ufam ludziom aż za bardzo. Zostałam nauczona, że drugą osobę należy traktować tak, jak sama bym chciała żeby mnie traktowano. Oczywiście ta moja wiara w ludzi często zmienia się wręcz w naiwność. Ale o tym przekonuje się dopiero kiedy jest już za późno.

                  Ostatnio byłam z rodzinką na spotkaniu u znajomych. Oni małżeństwo. Piękny nowo pobudowany dom, jedno dziecko. Ona twardo stąpająca po ziemi kochająca zakupy, wykonująca obowiązki swoje i męża, on lekkoduch. Facet pracuje, zarabia nieźle ale na tym kończą się jego zalety. Często sięga po alkohol, super się bawi, udaje bohatera. Wyzywają się wzajemnie, nawet w obecności obcych im ludzi. Siedziałam i obserwowałam jak strasznie męczą się ze sobą. Jak bardzo musi im być razem nie po drodze. Ale trwają w tym wszystkim na zabój. Bo kto zarobi na jej zachcianki, a z drugiej strony, kto się zajmie wszystkim tak jak ona.
Nie widziałam w nich nigdy miłości a nawet zwykłego szacunku do siebie. Straszne jak ludzie potrafią się traktować. Winę widzę po dwóch stronach.

Znacie też takie toksyczne związki???


W całej tej sytuacji widzę też jeden plus. Jak ja po tej wizycie u nich kocham swojego męża. Trafił mi się jak ślepej kurze ziarnko:-)